Uwielbiam jesień za takie rozproszone, delikatne światło. W weekend była właśnie taka piękna, słoneczna pogoda, a że sobotę tym razem miałam wolną, miło było wyjść do ogrodu i podpatrzyć trochę naszą wesołą kompanię . Miałam też chwilę na złapanie oddechu, gotowanie i nawet przejście na kolejny poziom w „Wiedźminie” 😀 Bardzo lubię od czasu do czasu spędzić trochę czasu zanurzając się w świat jakiegoś rpg’a, pozwala mi to oderwać się od natłoku emocji i myśli na co dzień. Podobnie wsiąkam we wszystkie książki z gatunku fantasy/sf, ostatnio odświeżam sobie Pratchetta, jak zazwyczaj kiedy świat ogarnia jesienna nostalgia i czuje dodatkową potrzebę zwiększenia sobie dziennej dawki endorfin.

Na zdjęciach Frodo i Greebo, Krakers niestety nie miał ochoty na udział w sesji.