Ależ mi sprawiła przyjemność ta sesja! Już od jakiegoś czasu miałam ochotę na takie kadry, pusta przestrzeń, konie i złote, jesienne światło. No i przepiękna Kinga z którą obie z Ewą bardzo lubimy pracować (już kolejna wspólna sesja!). A do kilku kadrów dał się namówić Szymon, czyli chłopak Kingi, u którego robiłyśmy sesję i dzięki uprzejmości jego rodziny – mogłam również obfocić Jess i Hordę. Trochę żal mi tej „złotej polskiej jesieni”, która w tym roku trwało krótko i nie dałam rady w pełni jej fotograficznie wykorzystać, a tu już za oknem prawdziwie listopadowa pogoda.

na zdjęciach: Kinga Drywa oraz Jess i Horda, a także sporadycznie Szymon

mua: Ewa Kurowska/Magiczne Pędzelki