Winds from the North

Ależ mi sprawiła przyjemność ta sesja! Już od jakiegoś czasu miałam ochotę na takie kadry, pusta przestrzeń, konie i złote, jesienne światło. No i przepiękna Kinga z którą obie z Ewą bardzo lubimy pracować (już kolejna wspólna sesja!). A do kilku kadrów dał się namówić Szymon, czyli chłopak Kingi, u którego robiłyśmy sesję i dzięki uprzejmości jego rodziny – mogłam również obfocić Jess i Hordę. Trochę żal mi tej „złotej polskiej jesieni”, która w tym roku trwało krótko i nie dałam rady w pełni jej fotograficznie wykorzystać, a tu już za oknem prawdziwie listopadowa pogoda.

na zdjęciach: Kinga Drywa oraz Jess i Horda, a także sporadycznie Szymon

mua: Ewa Kurowska/Magiczne Pędzelki

 


Persephone

Tworząc tą sesję myślałam o kobiecie, która budzi się do życia z długiego letargu, nagle łapie oddech i znajduje swoją kobiecą, pierwotną siłę. Czasem kiedy myślę o tym, ile dziewczyny by mogły, ile ja bym mogła, mając więcej odwagi i pełną świadomość własnej wartości, a także umiejętność życia poza wyznaczonymi przez świat konwenansami i normami, to wyobrażam sobie taki moment właśnie jako takie przebudzenie pełne energii, która tak naprawdę od dawna w nas drzemie.

A potem, już przy edycji przyszło skojarzenie z Persefoną, którą Hades porwał do podziemnego świata i której powroty do małżonka zwiastowały okres zimowy i zabierały ciepło słońca.

I myślę, że w zależności od tego, w jakiej kolejności ogląda się te zdjęcia – obie historie tutaj pasują. Także polecam też przescrollowanie od końca 😉

modelka: Anna Kotłowska

make up oraz nieoceniona pomoc przy świetle i wszystkim: Magiczne Pędzelki

 

Z okazji tego, że rozbudowuję trochę swoją działalność i ostatnich inwestycji w nowy sprzęt – ta historia będzie przedstawiona jeszcze w trochę inny sposób, już niedługo.