Sesja zainspirowana częściowo słowami piosenki King’s of Leon, a trochę deszczową pogodą minionej jesieni.

Niestety taka pogoda zmusza często do pozostawania z aparatem w środku, zwłaszcza że światło jeśli jest, to dosyć krótko. Przy zdjęciach wykorzystałyśmy malowane przeze mnie tło, które całkiem fajnie zagrało przy niedużej przysłonie i przysunięciu modelki w stronę aparatu. Oświetlenie to lampy ustawione na błysk i na światło ciągłe w niektórych ujęciach, plus wpuściłyśmy trochę światła dziennego. Dodatkowo wyjęłam szybę z biblioteczki, żeby uzyskać efekt „mokrego okna” (albo szyby od prysznica :D), którą biedna Ewa musiała trzymać przez cały czas opartą o krzesło. Pozwolę sobie stwierdzić, że końcowy efekt jest całkiem zadowalający, jak na środki którymi dysponowałyśmy 😉

modelka: Klaudia

mua: Ewa Kurowska/ Magiczne Pędzelki